Zgadnij stawkę. Źle? Płacisz. Dobrze? I tak płacisz
List przyszedł w czwartek. Nie mail, nie SMS — list, biała koperta z okienkiem, ten rodzaj przesyłki, na widok której każdy przedsiębiorca odruchowo sprawdza, czy oddychał w ciągu ostatnich pięciu sekund. W środku wezwanie. Urząd uprzejmie prosi o wyjaśnienie, dlaczego mój klient — tester, człowiek, który cały dzień próbuje zepsuć cudze gry,