Nie wiedziałem, że jeszcze można wygrać
Człowiek, który przyszedł w środę Nie pamiętam już dokładnie, która była godzina. Pamiętam natomiast, że deszcz bił o szybę z taką siłą, jakby miał coś do udowodnienia. Pamiętam, że Teresa właśnie wyszła, że biuro było już puste, i że miałem zamiar wyjść za dziesięć minut. Może za pięć. A potem